sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 1; Niewinną zabawę czas zacząć

          Krzysiek wziął do ręki komórkę, by po raz kolejny przeczytać wszystkie smsy od Anki. Jakież było jego zdziwienie gdy w piątek dostał od Niej smsa z gratulacjami za utrzymanie koszulki lidera. Tak wszystko się zaczęło. Z każdym kolejnym smsem czuł, ze coraz bardziej ją lubi oraz, że może być jego bratnią duszą. Przecież życie jest zaskakujące, a on jak nikt przekonał się o tym na własnej skórze. Mógł pisać z Nią na wszystkie tematy, o wszystkim i o niczym. Dziś po treningu miał ją zacząć uczyć jazdy na nartach. Miał ją w końcu zobaczyć.  Ubrał kurtkę i wyszedł z domu na trening.

                                                ***
Zbliżał się ważny turniej międzynarodowy, w związku z czym drużyna Anki trenowała ciężej niż zwykle. Trzeba było dopracować perfekcyjnie wszystkie szczegóły. Rzucała do kosza , myśląc o Krzyśku. Wiedziała , że może mu powiedzieć o wszystkim , że może mu zaufać. Ale co dalej? Przecież oczekiwała od Niego nie tylko przyjaźni. I co z Damianem? Fakt może i go nie kochała, ale nigdy nie chciała go skrzywdzić. Po skończonym treningu udała się do szatni, gdzie przebrała się i zaczęła szukać swojego telefonu, którego nie mogła znaleźć. Po chwili z pomocą przyszły jej koleżanki. Bez skutku.
- Czy aby panna Stępień zakochała się w skoczku narciarskim?- usłyszała roześmiany głos kolegi Damiana, odwróciła się i zobaczyła Michała oraz Damiana , trzymającego jej telefon.
- Oddawaj- syknęła, wyrywając mu swoją komórkę z ręki. Zabrała swoją torbę, chcąc wyjść.
Damian jednak ją zatrzymał.
- Czy Ty naprawdę jesteś taka głupia i naiwna i myślisz, że jakiś skoczek narciarski zwróci na Ciebie uwagę? Sama sobie odpowiedz. Nikt Cię nie chce, a ja jestem z Tobą  bo znaczysz coś w świecie polskiej koszykówki. No widzisz jesteś skazana na życie ze mną. On pewnie tylko się Tobą bawi!
- Co Ty możesz o Nim wiedzieć?
- Nie wiem nic, ale wiem, że nikt Cię nie chce tylko ja.
Wyszła z hali, kierując się do wyjścia.
- O Anka dobrze, że Cię widzę. Łukasz z Paulą dzisiaj przyjeżdżają zrobiłabyś jakieś zakupy- usłyszała brata.
- Sam sobie zrób zakupy!
- No Ania ile razy mam Cię przepraszać , poniosło mnie wtedy przepraszam.
- Daj mi spokój.

Wyszła z budynku, czując chłodny powiew wiatru na swej twarzy.
- A co jeśli Damian ma rację?- pomyślała. W tym samym momencie zadzwonił jej telefon.
- Tak?
- Jesteś na wykładach?- usłyszała głos Krzyśka.
- Właściwie już skończyłam.
- Tak? A gdzie dokładnie jesteś, bo ja zaraz będę w Katowicach.
- No właśnie dopiero co wyszłam.
- To czekaj tam na mnie. Najpóźniej za pięć minut tam będę.

Usiadła na ławce, myśląc nad słowami Damiana. Chyba naprawdę za dużo oczekuje od  Krzyśka- powiedziała sobie szeptem.
- Cześć- usłyszała głos skoczka i ujrzała jego twarz.
- Cześć- wstała po chwili, uśmiechając się.
- Gotowa na pierwszą lekcję?- zapytał Biegun.
- Tak.
- Stało się coś?
- Nie, no coś Ty.
-Opowiadałaś mi o swoim dzieciństwie, a ja Ci o moim. Powiedziałem Ci, że jak byłem mały zawsze wierzyłem w to co mówią mi inni, ale teraz nie jestem już małym chłopcem. Rozumiesz Anka?
 Wtuliła się w jego ramiona , z trudem powstrzymując łzy. Zaskoczony przytulił ją do siebie mocniej, gładząc jej włosy.
- No to zabawmy się.  Ty będziesz małym chłopcem, ja małą dziewczynką. Znów będziemy poznawać życie.- wypaliła po chwili.
- Ale jak?
- Normalnie. Bawmy się tak jak małe dzieci, budujmy bazy, domki na drzewie, szukajmy skarbu i tak dalej.
- Jesteś wariatką , ale zgadzam się.






4 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę blog o skoczkach narciarskich. Powiem Ci szczerze, że pierwszy rozdział bardzo mi się podoba :) Pisz dalej, bo już czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  2. No bardzo fajnie jak na pierwszy rozdział :) Może popracuj troszeczkę nad opisami :) ( ale co kto lubi). Pisz dalej :D I nie zrażaj się :) http://pozytywizja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne Może będę czytać :)
    http://natropiepottera.bloog.pl/
    http://bellatrixilord.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny napisany rozdział..Zapowiada się w sumie nawet oky..
    http://mzmzycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń